wtorek, 1 lipca 2014

'jeśli człowiek nie pamięta, kto go skrzywdził, nie zawraca sobie tym głowy w nocy...'

'Możesz zobaczyć, że tam była. Prawdopodobnie wyrzucano ją z każdego miejsca. Bo do żadnego nie pasowała...'

'Wierzę w osobę, którą chcę się stać.
Wierzę w wolność otwartej drogi.'



Czuję dziwne...wyobcowanie...Cóż to zabawne jak łatwo zmieniam swe emocje...za skrajności w skrajność ..Chyba jeszcze nigdy nie było ze mną tak źle... Płaczę prawie każdej nocy, za dnia również... Uczucie
odmienności... Ostatnio robiłam test  ''Enneagram'' i... wiedziałam zawsze że jestem osobą skomplikowaną... Jakieś pocieszenie , gdyż takie osoby istnieją ...hm... 'you are not alone' ?... wyszło mi  4 - ''Tragiczny romantyk'' jednak mam w sobie coś z '4w5' - ''Włóczęga'' , a zarazem '4w3' - ''Arystokrata''. inaczej mówiąc , depresyjny samotnik z niską samooceną , niestabilny emocjonalnie o wielkich ambicjach...
kiedy przeczytałam ''typowe komentarze czwórek'' byłam w szoku... dlaczego ? dlatego że te słowa były we mnie od zawsze...
"Ludzie mnie wzywają bo wiedzą, że będę wstanie spojrzeć na problem z innej perspektywy"

"Dostrzegam i rozumiem wiele spraw znacznie głębiej niż większość osób"

"Zawsze czułam się jak obca osoba gdy byłam dzieckiem"

Najbardziej niezwykłe a zarazem potworne osobowości... Ten brak wiary w siebie, ''wrodzona depresja'' ... Obecnie rządzi mną brak nadziei... Nie chciałam wakacji , obawiałam się że wiele zniszczą , zmienią... Dziś... dziś jest już w sumie obojętne... 'Coś kończy się żeby coś mogło trwać' . Czuję że i tak wszystko się zmieni ...
'Tym razem chyba naprawdę odchodzisz
Usłyszałem "żegnaj" od twojej walizki
Moje złamane serce leży zakrwawione'


a ja ?... Załamie się... Jednak nie , nie będzie żali... Będę to wszystko w sobie dusić... W głowie mam dziwne ''wizje'' nowego roku szkolnego - mam przeczucie że całkiem zostanę odtrącona , że już całkowicie nie będę potrzebna , że... zamknę się w sobie...jeszcze bardziej... Nikomu by to różnicy nie sprawiło... Czy kiedykolwiek ich obchodziłam ? Nie... nie sądzę... Nigdy nie pasowałam... Ha...Niektórzy są chyba skreśleni przez życie od początku... Nie wiem jak będą wyglądać te wakacje , będę się starała by było jak najlepiej... Jednak jak zawsze jest we mnie mnóstwo obaw... Jako dziecko nie przejmowałam się niczym , nie myślałam o tym co będzie jutro , wszystko było...lekkie choć nie zawsze kolorowe . Jedną z moich obaw jest to czy starczy mi sił na te 2 miesiące... Mam nadzieje że nie zrobię sobie żadnej krzywdy , choć chyba tylko to umiem... Chociaż w sumie może nawet nie... Ciężko mi odnaleźć się wśród ludzi, najchętniej odtrąciłabym wszystkich jednak... Nie lubię zostawać sama... Dopada mnie wtedy rozpacz... Wśród ludzi jest tak...bezpieczniej... Jednak zarazem czuję że niepotrzebnie wśród nich przebywam... Mam wrażenie że...przeszkadzam...samym oddychaniem... 'Jest tutaj wielu, którzy mnie nienawidzą. Czuję to. Jak żądła pszczół.'  Boję się przyszłości... Boję się tego że będzie ze mną jeszcze gorzej... Mam ochotę uciec stąd... z tego domu , z tej okolicy... Jednak co by się stało ?... Jako mała dziewczynka widziałam siebie jako samotnego wędrowca...  Czuję że przegrałam wszystko choć życie się jeszcze na dobre nie zaczęło... Jednak jest we mnie taka dziwna wola walki... Chęć wybicia się... Nie wiem co zrobić... Chyba dam się jej ponieść... Chyba najgorsze jest to że kiedyś będę miała żale do siebie o to co ze sobą robiłam... O cięcie się , o wszystkie wyzwiska... Jednak czasem tak ciężko je powstrzymać...  Wiem że... zrobię to co chcę... Że ucieknę... 'Jakoś tam będę żyła' bo chyba właśnie tego chce... Wolności... Ciągłej wędrówki...

'Każdej nocy modliłam się, by odnaleźć moich ludzi
I w końcu ich znalazłam, na otwartej drodze.
Nie mieliśmy nic do stracenia. Nic do zyskania. Nic czego pożądaliśmy. No, chyba, że chodzi o stworzenie z naszych losów dzieł sztuki.' 

Ale cóż... To daleka przyszłość... Która daje mi nadzieje...

'Jestem zmęczony, szefie. Zmęczony wędrówką, samotnie jak jaskółka w deszczu. Zmęczony tym, że nigdy nie miałem przyjaciela, żeby powiedział mi skąd, gdzie i dlaczego idziemy. Głównie zmęczony tym, jacy ludzie są dla siebie. Zmęczony jestem bólem na świecie, który czuję i słyszę… Codziennie… Za dużo tego. To tak, jakbym miał w głowie kawałki szkła. Przez cały czas. '  

Na koniec piosenka którą... kocham...

' Najtrudniejsza jest noc...'


'W upale miejskiej ulicy
Młody chłopak ukrywa ból
Idzie wyprostowany, próbując jakoś się trzymać
Ale wie, że znów idzie na dno
Ja wiem, że on idzie na dno

Ciemność blaknie, on jest księciem swego miasta
W miejscu, gdzie wszyscy znają twoje imię
Możesz zobaczyć w ich oczach sparaliżowane życie
Jesteś tylko pionkiem w tej zgubnej grze
Zagubiłeś się w życiu, to nie gra’